|
Monitoring płatnych typów
|
niedziela, 01 stycznia 2012 18:04 |
|
Wszystkiego najlepszego życzymy w nowym 2012 roku.
U nas nic nowego się nie dzieje, jednak u darmowej konkurencji zmiany. W grudniu po południu właściciel Goal24.pl rozesłał pocztą spamerską (niezgodnie z prawem) ofertę sprzedaży owego serwisu wraz z jego całym inwentarzem, czyli zapewne darmowymi pomocnikami, mającymi dostęp do wszystkich typów tam monitorowanych. Życzymy powodzenia, czyżby próba zdominowania krajowego rynku się nie powiodła? Bo może po prostu takowego profesjonalnego rynku płatnych typów nie ma w tym kraju... |
|
|
Uderz w stół, a nożyce się odezwą |
|
|
|
|
sobota, 17 września 2011 13:07 |
|
Po ostatnim naszym wpisie pojawiły się pierwsze reakcje. Całość skargi nowego właściciela Strikerpicks, który stanął w obronie polskich serwisów typerskich, prezentujemy wraz z krótkim komentarzem w wątku StrikerPicks |
|
sobota, 10 września 2011 13:36 |
|
Celem naszego serwisu miało być zaproponowanie polskim serwisom profesjonalnej usługi monitoringu za krajową cenę (czyli około 3 razy taniej, niż w Sports-Tipsters.co.uk).
Miało to uporządkować polski rynek serwisów, pokazać, że należy trzymać się z dala od tych cwaniaczków, którzy nie mają ochoty poddać się weryfikacji.
Początki były burzliwe, bowiem wiele serwisów opisaliśmy (nie tylko te monitorowane) i zaczęły one znikać, tak jak i pojawiały się nowe. Sporo też próbowało swych sił i chcieli w naszym serwisie pozyskać oparcie i zdobyć wiarygodność. I tu można podzielić te serwisy na 3 kategorie.
Najliczniejszą byli jednak oszuści, dzieciaki bez żadnych zasad moralnych, cwaniactwo jednak u nas nie przeszło. Część ulotniła się bez płacenia za nasze usługi.
Druga kategoria to uczciwi, lecz nieporadni, bo jedynie wydawało im się, że ich typy będą przynosić klientom zyski, niestety szybko takie serwisy znikały.
Trzecia, najmniej liczna kategoria - uczciwi i fachowi doradcy, jak choćby pierwszy właściciel Strikerpicks, który był naszym klientem przez rok i pokazał realny Yield, na jaki można liczyć w długim czasie. Niestety zrezygnował on i sprzedał swój serwis, bo polski rynek nie przynosił mu zapewne wystarczających zysków.
To obnażyło słabość krajowego rynku klientów!
A my obnażyliśmy przez ponad 1,5 roku polski rynek dostawców typów.
Podsumowując: Dno i wodorosty - oto cała prawda o polskim rynku dostawców typów.
Kolejne serwisy zniknęły:
Właściciele FootballTips zamrozili działalność, od wielu miesięcy zalegają nam ze spłatą, nie odpowiadają na maile, krótko mówiąc, bezprawnie używają naszego certyfikatu!
Ze względu na tragiczne wyniki właściciel Introbet postanowił je ukryć i nie publikuje swego archiwum za lipiec i sierpień (czerwcowe też nie są kompletne). Do samego końca deklarował, że uzupełni archiwum, po czym przesłał informację, że rezygnuje z naszych usług.
A dlaczego inne serwisy nie próbują swych sił? Bo mogą iść na łatwiznę, jest bowiem konkurencyjny i darmowy krajowy serwis, który nie trzyma żadnych zasad (w tym łamiąc polskie prawo, bo na domenie .pl umieszcza całą gamę reklam zagranicznych serwisów bukmacherskich, co nie jest dozwolone nawet w najnowszej ustawie!!!), nie potrafiąc poprawnie weryfikować i naliczać zysków serwisom/dzieciakom niby monitorowanym (a zarejestrowało się tam już ponad 400 użytkowników - kto nad tym panuje? chyba nikt). Dokładnie przedstawiliśmy to na przykładzie nowego właściciela Strikerpicks, który próbował korzystać z usług darmowego serwisu a także i u nas (wystarczy przeczytać artykuł "Duże zmiany" dwa newsy poniżej).
Na placu boju pozostał nam do monitorowania 1 serwis, czy przedłuży z nami umowę od grudnia, zapewne zależeć to będzie od tego, czy jeszcze ktoś zechce u nas skorzystać z monitorowania. |
|
Poprawiony: sobota, 10 września 2011 14:49 |
|
sobota, 18 czerwca 2011 10:24 |
|
I stało się, serwis Prof-bet zniknął całkowicie. Co ciekawe "ktoś o nieustalonych danych osobowych" napisał do nas, że jest nowym właścicielem serwisu i chce uregulować zaległości (175 zł długu wobec naszego serwisu), prosząc o dane do wpłaty. Oczywiście pieniądze nie wpłynęły, a właściciel (stary=nowy) udawał, że mail z numerem konta nie dotarł do niego... Żałosne.
Jeśli są osoby poszkodowane (już jedna się zgłosiła) przez Rafała Rała, prosimy o zgłaszanie tego faktu. Udostępnimy dane osobowe w celu ułatwienia dochodzenia sądowego (w dzisiejszych czasach e-sądy działają dość sprawnie) zwrotu pobranych należności za nie wykonaną usługę. |
|
środa, 01 czerwca 2011 17:32 |
|
No i doczekaliśmy się dużych zmian. Niestety nie są one korzystne dla nas, ale najzwyczajniej pokazują mierność krajowego rynku płatnych serwisów. Mierność ta jest utrwalana także dzięki Goal24, o czym poniżej.
Opisywany już wcześniej serwis prof-bet.pl próbował zmienić właściciela. Niestety nie udało się, choć na allegro serwis ponoć poszedł za 2400 zł, to nabywca nie zapłacił w końcu za serwis (o czym poinformował mnie sam właściciel serwisu), gdyż poczuł się oszukany zbyt ubarwionymi zapewnieniami typu "z samej sprzedaży abonamentów zarabiamy ponad: 2 900 zł. / miesięcznie", czego oczywiście potem właściciel nie potrafił dowieść. Zresztą kto by sprzedał firmę za kwotę mniejszą od miesięcznych dochodów? Ktoś taki, kto cały czas próbuje nam wmówić, że jest honorowy i zapłaci zaległą opłatę 175 zł za abonament (bidulka nie ma na spłatę długu, bo nie opłacono mu aukcji). A jednocześnie pan Robert Rafał Rał potrafi się pochwalić wieloma wysokimi wygranymi w serwisie, który rzekomo ma nowego właściciela (o czym można poczytać w aktualnościach), przechwałki jednak wciąż należą do poprzedniego właściciela: http://www.prof-bet.pl/strona/oferta.html
Kolejne porażki, to (tym razem prawdziwa) sprzedaż serwisu StrikerPicks oraz wycofanie się z krajowego rynku serwisu Betbank1x2.pl. Oba serwisy były tu od początku istnienia Betver.pl.
Nawet tak dobre rezultaty, jakimi mógł pochwalić się poprzedni właściciel serwisu StrikerPicks, nie pozwalały zarabiać odpowiednio dużo. Z nowym właścicielem (i poprzednim) mieliśmy sporo przejść, zanim udało nam się w kilku ratach odzyskać zaległą opłatę abonamentową. Jednak z dniem dzisiejszym umowa wygasła z inicjatywy obu stron. Nowego właściciela nie stać na profesjonalizm, a my uważamy, że nie można potwierdzać prawdziwości fałszywych statystyk. Nowy właściciel podaje swoje archiwum jako kopię monitoringu "profesjonalistów" z Goal24. Niestety tym jest wszystko jedno, byle więcej serwisów mieć pod swoją opieką. Akceptują niemożliwe do złożenia zakłady AKO składające się z dwóch zdarzeń i to z mocno zawyżonymi kursami (w takich serwisach jak Betfair, Pinnacle, Sbobet, 188bet, 12bet itp. gra się prawie wyłącznie single, a jedynie skromna oferta AKO o niższych kursach, niż single, oferowana jest graczom). Akceptują też zysk Betfair, nie potrącając prowizji od wygranej. Co z tego, że sam nowy właściciel się dziwi temu rozliczaniu, jeśli sam nie interweniuje, bo ma lepiej naliczane zyski? Kuriozum to "wygrany" typ finału ligi mistrzów Under 2,5 przy wyniku 3:1? I tak oto mamy 3 różne zyski za maj: wg Goal24 zysk wyniósł +52,5j (Yield = 12%), wg właściciela serwisu to +35,5j, a z naszych obliczeń wynika, że zaledwie +26,285j (Yield = 6,11%). My mówimy STOP!
Właściciel Betbank1x2.pl postanowił wyjść na szerokie wody (rynek światowy), gdyż polskie prawo nie pozwala mu na swobodną legalną reklamę swej działalności w sieci. Rozważa też wyzerowanie archiwum (w ciągu 12 miesięcy naszego monitoringu, testowane były różne strategie, pojawiła się przerwa wakacyjna, ale łącznie to dało tylko tyle, że Yield wyniósł -9,71%). Nasza usługa nie jest ponoć wiarygodna dla zachodnich klientów, zatem i ten serwis znika z naszego monitoringu.
Serwis FootballTips zawiesił działalność ponoć na okres przerwy ligowej, ale nie kontaktują się z nami i zalegają ze spłatą, czy powrócą, czas pokaże.
Serwis sports-investing.eu został porzucony przez właścicieli, nie wykorzystali nawet do końca abonamentu u nas.
Wkrótce jednak pojawią się u nas nowe serwisy, co ciekawe deklarują na razie bezpłatne podawanie typów. |
|
Poprawiony: środa, 01 czerwca 2011 18:15 |
|
środa, 18 maja 2011 10:54 |
|
W maju serwis Introbet oferuje za darmo testowy abonament na 7 dni, warto spróbować. |
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 7 |
|