Ciekawy artykuł o zakładach sportowych

Właśnie ukazał się ciekawy artykuł o zakładach sportowych, w którym między innymi moja spora wypowiedź na temat słabej kondycji polskich serwisów z płatnymi typami, a ponadto o przekrętach i ustawionych meczach, usuwaniu kont graczy zawodowych i wielu innych niezwykle ciekawych zagadnień związanych z typowaniem wyników sportowych: Czy da się zarobić na zakładach sportowych?

Jak zarabiać w bezpieczny sposób na oszczędnościach

Bezpieczne formy oszczędzania kojarzą nam się głównie z lokatami w banku, ale ostatnimi czasy te oferują żenująco małe odsetki, bo między 3 a 3,5% rocznie. Inne formy nieco więcej, jak choćby obligacje korporacyjne, ale tu jest już większe ryzyko, które trzeba wkalkulować w zasadę stosunku zysku do ryzyka.

Po długich testach pozytywnie zweryfikowanej usługi, możemy z czystym sumieniem zaproponować ofertę, którą uznaliśmy za najbardziej stabilną (w porównaniu do chimerycznego rynku akcji), a przy tym oferującą najlepszy poziom proporcji zysku do ryzyka. Jest to forma raczej długoterminowego i bardzo stabilnego oszczędzania, a do tego w pełni legalna, bez ograniczeń stawek (jak to bywa w zakładach bukmacherskich) i o w miarę przewidywalnym zysku, który zależy co najwyżej od decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

Chodzi o system Pro-Zysk służący do udzielania w sposób zautomatyzowany pożyczek społecznościowych z gwarancją zwrotu kapitału w razie niewypłacalności pożyczkobiorcy (tak dobrej oferty nie oferuje żaden inny system pokroju Kokosa itp.). W zamian za nieco bardziej czasochłonną procedurę w porównaniu do lokat jesteśmy w stanie otrzymywać średnio pięć razy wyższe oprocentowanie roczne w porównaniu do najlepszych na rynku rocznych lokat o stałym oprocentowaniu dostępnych w bankach!

Nie mamy zamiaru tu zbytnio ściemniać, obszerny opis zawarto na tej stronie, na której można znaleźć kontakt do przedstawiciela, no i dowiedzieć się, jak to działa w praktyce (firma jest ogólnopolska, posiada około 280 stacjonarnych oddziałów na terenie całego kraju – to nie jakaś tam firma krzak, to dobrze zaplanowana działalność polegająca na udzielaniu pożyczek).

Konkurencja na sprzedaż – uaktualnienie

Uaktualnienie do artykułu z lipca (treść poniżej). Obecnie goal24 zaczyna nowy rozdział w swojej działalności, wysyłając użytkownikom kłamliwe zapewnienia w tytule maila, że są „jedynym polskim monitoringiem”. Każdy inteligenty człowiek potrafi sam sprawdzić, od kiedy ich rzekomo „jedyny” serwis działa, a od kiedy działamy my Betver.pl, także oferując usługę w Polsce.

17 lipca 2014

Rzadko mamy coś ciekawego do zakomunikowania. W ciągu ostatniego półrocza monitorujemy tylko 1 serwis (umowa jest długoterminowa), oprócz tego zgłosił się jeden cwaniaczek z Niemiec, który próbował skorzystać z usługi monitoringu, ale po pewnym czasie zmył się bez słowa… Jak większość, którym uczciwe działanie nie pozwala osiągać pozytywnych efektów.

Rozpoczęły się wakacje i nagle dostajemy wiadomość, że nasz (dawniej darmowy) konkurent goal24 jest na sprzedaż. Utwierdza to tylko naszą tezę o tym, jak słaby jest polski rynek graczy. Wiadomo, kury znoszącej złote jajka chyba nikt by nie sprzedawał.

lotto-sport-bet.com

Strona monitorowana od 1.12.2013 przez nasz serwis.

http://lotto-sport-bet.com

Typ kontaktu:
Formularz kontaktowy na stronie, a także e-mail, telefon, nazwa i adres do firmy, znane nazwisko właściciela oraz numery NIP i REGON.

Regulamin:
Długi, czytelny, bardzo precyzyjny.

Cennik:
1 miesiąc za 123 z VAT (100 zł netto), przy opłacie za 3 miesiące 10 % zniżki.

Płatności:
Przelew elektroniczny lub wpłata na konto.

Czas podania typów:
Typy podawane są co najmniej 2 godziny przed rozpoczęciem zdarzenia.

Sposób dystrybucji typów:
Typy dostępne na stronie po zalogowaniu.

Gwarancja:
W przypadku nie osiągnięcia co najmniej 20 % zysku w kwartale (lub ujemnego bilansu w danym kwartale), użytkownik otrzymuje kolejny kwartał bezpłatnie lub zwrot wpłaconego abonamentu za ostatni miesiąc.

Zapewnienia bez pokrycia:
Brak.

Archiwum:
Archiwum od 03.09.2013, stawki od 200 jednostek, kursy zróżnicowane, typy piłki nożnej, w większości jako akumulacyjne z 1 – 3 zdarzeń o wysokich indywidualnych kursach. To rzadkość w płatnych serwisach, jednak zadziwia wysoka skuteczność. Archiwalne typy z danego miesiąca i kwartału są dostępne na stronie w archiwum, a także z poprzednich miesięcy, kwartałów i lat.

Kategoria klienta:
Serwis dla graczy zarówno amatorskich jak i profesjonalnych, typy podawane z wyprzedzeniem min. 2 godzin, około 20-30 typów w miesiącu, kursy na podstawie expekt.com.

Reklamy:
Brak.

Profesjonalizm (wizualny odbiór strony, poprawność językowa):
Strona wykonana profesjonalnie, przejrzyście, brak zastrzeżeń co do strony językowej.

Wnioski:
Serwis monitorowany przez nas od 1.12.2013 , cena abonamentu akceptowalna, znane są pełne dane właściciela, profesjonalne wykonanie strony, co do jakości i zyskowności typów, będzie można je ocenić po dłuższym okresie monitorowania, lecz statystki z pierwszych miesięcy są obiecujące.

Podstawy inwestowania w zakładach bukmacherskich

Jak zacząć zarabiać, a nie tracić na zakładach bukmacherskich? To trudne i proste zarazem. Trudne, bo trzeba zarejestrować się w wielu serwisach internetowych, a potem nauczyć kilku podstawowych pojęć i zasad inwestowania. Proste, bo na pytanie, co obstawiać, dostaniemy gotową receptę, jeśli skorzystamy z abonamentu, jaki oferuje nam serwis jakiś serwis należący do światowej czołówki serwisów oferujących tzw. „płatne typy”. Ale nie jest łatwo wybrać dobry serwis, no i często nie jest tanie rozwiązanie.

Ponadto trzeba mieć na uwadze fakt, że niniejsza informacja o inwestowaniu jest wyłącznie dla osób przebywających i płacących podatki poza Polską. W Polsce bowiem ciągle obowiązuje zakaz obstawiania przez Internet, choć zakłady bukmacherskie ogólnie są dozwolone, ale tylko w tych firmach, które płacą w Polsce podatki.

Gdzie należy się zarejestrować? Na pewno w firmie Moneybookers.com, której usługa elektronicznego portfela służy do obrotu gotówką, istnieje bowiem potrzeba szybkich i bezpłatnych przelewów oraz elastycznego zarządzania kapitałem – czytaj tu: http://www.surebety.pl/kategoria,zaczynamy-gre,zarzadzanie.html. Zgodnie z sugestią przykładowego serwisu Betsurprise.com (niestety już nie funkcjonuje) nasz budżet gry należy podzielić na 200 wirtualnych jednostek (1j = 0,5% budżetu gry). Po założeniu konta (np. złotówkowego) wpłacamy pieniądze z własnego konta bankowego na konto Moneybookers.com (rejestrujemy się, podając swój adres e-mail jako login do systemu). Następnie wpłacamy pewne kwoty (np. po 10j) na poszczególne konta bukmacherów, gdzie się zarejestrowaliśmy. Jeśli u któregoś bukmachera wygramy nieproporcjonalnie dużą kwotę, należy pewną część wypłacić (jedna wypłata miesięcznie jest darmowa). Z pewnością ta gotówka przyda się do przyszłej gry u tych bukmacherów, gdzie przegraliśmy pieniądze z wcześniejszych wpłat.

W jakich firmach warto mieć konta? Oto lista najważniejszych bukmacherów:

Pinnacle (PL)

12bet

188bet

Sbobet

Bwin (PL)

Betclic (PL)

Unibet (PL)

Expekt (PL)

Bet365 (PL)

Sportingbet (PL)

Tobet (PL)

Gamebookers (PL)

Ladbrokes (PL)

Betsson (PL)

Jak widać, w trzech przypadkach brak jest oznaczenia (PL), firmy te nie mają polskiej wersji językowej swojej strony, ponadto nie obsługują polskiej waluty (proponujemy wybrać Euro, jako walutę do wpłat/wypłat). Inna waluta nam nie przeszkodzi w grze. Z konta Moneybookers możemy dokonywać przelewów, posługując się innymi walutami (koszt przewalutowania wynosi 1,99%). Poniżej znajduje się lista drugorzędnych serwisów, rzadziej sugerowanych do gry przez Betsurprise.com:

Centrebet (PL)

5Dimes

Victor Chandler

William Hill (PL)

Doxxbet (PL)

BAH (PL)

Paddy Power

Betfred

PAF

Bet24 (PL)

myBet (PL)

Redbet (PL)

Coral

10bet (PL)

Bodog

BetUS

BlueSquare

Opisy poszczególnych serwisów (warto poświęcić sporo czasu na przestudiowanie wiedzy o tych serwisach) i sugestie o sposobie rejestrowania się w nich znajdziemy na stronie http://www.surebety.pl/kategoria,bukmacherzy.html. Na tej samej stronie można przeczytać sporo na temat bonusów oferowanych nowym graczom, warto z nich skorzystać (koniecznie trzeba przeczytać każdy regulamin wypełnienia warunków otrzymania bonusu), to dodatkowy darmowy przychód na początku, potem już rzadko będzie można skorzystać.

Im więcej kont posiadamy, tym większe potencjalne zyski będziemy osiągać. A jest to możliwe dzięki porównywarkom kursów, które pokazują, u którego bukmachera mamy aktualnie najlepszy kurs na dane zdarzenie. Oto lista sugerowanych narzędzi (najważniejszy jest pierwszy link, w przypadku tego serwisu ważne jest, aby zarejestrować się jako darmowy użytkownik):

 

http://www.oddsportal.com/events/

http://www.wettportal.com/sports-betting-online/

http://www.betexplorer.com/next/

Co jest ważne w praktycznym obstawianiu? Na pewno nie gramy pod wpływem emocji, przekonania co do wygranej naszej ulubionej drużyny, której od lat kibicujemy itp. Wybór typów lepiej pozostawić tym, którzy takich emocji są pozbawieni, natomiast mają odpowiednią wiedzę i potrafią ocenić, czy dany kurs jest opłacalny do gry. W praktyce bowiem nie ma dużego znaczenia, czy drużyna wygra, czy też nie. Ważny jest całościowy bilans, aby być na plusie. Budżet przeznaczony do gry (200j) jest znacznie mniejszy od przeciętnego miesięcznego obrotu. Przykładowo w styczniu 2011 roku serwis Betsurprise.com podał 187 typów na kwotę 1339,5j. Przy założeniu, że 1j = 100 zł, otrzymujemy obrót na poziomie 133950 zł. Inne serwisy mogą nie oferować tak dużej liczby typów, czasem więc warto skorzystać z kilku serwisów z płatnymi typami jednocześnie.

Zysk z danego miesiąca może znacznie odbiegać od kwot z kolejnych miesięcy, w trakcie których czasem może się pojawić także strata. Jest to wliczone w ryzyko inwestycyjne, bowiem jedynie gra w długim okresie (minimum 1 rok) pozwala przynieść wymierny zysk. Wymagana jest zatem konsekwencja w postępowaniu i brak zmian w sprawdzonej strategii. Należy pamiętać, że co pewien czas będą pojawiać się serie przegranych typów, które po pewnym czasie mogą przerodzić się w serie wygranych (zachodzi tu zjawisko dużej zmienności i odchylenia od uśrednionej stopy zwrotu).

Jakie pułapki czekają na grającego? Serwis może podawać dużą liczbę typów tygodniowo, kilka razy dziennie wysyłając do wszystkich klientów informacje o tym, co i z jakim kursem obstawić, a także u którego bukmachera można uzyskać taki kurs. W tego typu inwestycjach (podobnie jak na giełdzie) liczy się czas. Gwarantowany jest minimalny czas powinien wynosić minimum 2 godziny od wysłania typu do rozpoczęcia spotkania. W znaczącej liczbie przypadków czas ten jest znacznie dłuższy, czasem typy do gry podawane są z wyprzedzeniem nawet kilku dni (to raczej rzadkość). W niektórych przypadkach ważne jest zagranie typu w jak najkrótszym czasie od otrzymania informacji, bowiem wielu graczy jednocześnie po otrzymaniu informacji o danym zdarzeniu może zacząć w pływać na obniżanie kursu (co wynika z zasad bilansowania ryzyka bukmachera). Dobry serwis oferujący typy stara się zapobiegać występowaniu takich sytuacji przez ograniczenie maksymalnej liczby użytkowników otrzymujących typy . Drugim problemem jest pojawianie się limitów narzucanych przez bukmachera na stawkę, za jaką dany typ można zagrać. W skrajnych przypadkach może zajść potrzeba rozdzielenia naszej stawki na jedno zdarzenie, dzieląc ją na dwa zakłady u różnych bukmacherów.

Aby rozpocząć praktyczną grę, należy oprócz nauki szybkiego posługiwania się porównywarką kursów opanować pojęcia związane z handicapami, ich oznaczeniami itp. Dobrze omówiono to na stronie:

http://www.surebety.pl/kategoria,bukmacherka,handicap.html

Oto przykład informacji o typie, jaki możemy otrzymać (opisy wysyłane są w języku angielskim):

Date: 24-02-2011

Category: Soccer, Europe, Europa League

Event: Braga – Lech Poznan

Pick: 1[AH-1]

Odd: 2.27

Stake: 5

Bookmaker: Pinnacle

Odczytujemy to jako: postaw 5j po kursie 2,27 u bukmachera Pinnacle na zespół Braga (z handicapem azjatyckim „-1”), szukając zdarzenia w dziale Piłka nożna – puchary europejskie. W przypadku wygrania przez zespół Braga jedną bramką otrzymamy zwrot stawki, w przypadku wyższej wygranej wygrana na czysto (po odjęciu zainwestowanej stawki) wyniesie 5x(2,27 -1) = 6,35j.

W przypadku stron bukmacherów większość nie posiada narzędzia do wyszukiwania meczu po nazwie zespołu (jako słowo kluczowe wyszukiwania), a to oznacza, że trzeba nauczyć się nawigacji na tych stronach. Po pewnym czasie każdy będzie wyszukiwał zdarzenia sportowe błyskawicznie, pamięciowo, a sam proces obstawiania typów jako alternatywny sposób inwestowania stanie się łatwą maszynką do zarabiania pieniędzy.

Archiwalne wpisy

2012-07-04

Jako nowy właściciel odpowiedzialny za serwis informuję, że Betver.pl ciągle funkcjonuje, a serwer wykupiony jest na 3 lata, więc na pewno nie zniknie. Nie ma tu jednak takiego ruchu jak za poprzedniego właściciela, ale to on wykazał, że trudno znaleźć rzetelne serwisy typujące, które stać na abonament monitorowania. Stałym klientem jest Probet.biz.

Dodany został także nowy dział, Partnerzy serwisu.

2012-01-01

Wszystkiego najlepszego życzymy w nowym 2012 roku.

U nas nic nowego się nie dzieje, jednak u darmowej konkurencji zmiany. W grudniu po południu właściciel Goal24.pl rozesłał pocztą spamerską (niezgodnie z prawem) ofertę sprzedaży owego serwisu wraz z jego całym inwentarzem, czyli zapewne darmowymi pomocnikami, mającymi dostęp do wszystkich typów tam monitorowanych. Życzymy powodzenia, czyżby próba zdominowania krajowego rynku się nie powiodła? Bo może po prostu takowego profesjonalnego rynku płatnych typów nie ma w tym kraju…

2011-09-10

Celem naszego serwisu miało być zaproponowanie polskim serwisom profesjonalnej usługi monitoringu za krajową cenę (czyli około 3 razy taniej, niż w Sports-Tipsters.co.uk).

Miało to uporządkować polski rynek serwisów, pokazać, że należy trzymać się z dala od tych cwaniaczków, którzy nie mają ochoty poddać się weryfikacji.

Początki były burzliwe, bowiem wiele serwisów opisaliśmy (nie tylko te monitorowane) i zaczęły one znikać, tak jak i pojawiały się nowe. Sporo też próbowało swych sił i chcieli w naszym serwisie pozyskać oparcie i zdobyć wiarygodność. I tu można podzielić te serwisy na 3 kategorie.

Najliczniejszą byli jednak oszuści, dzieciaki bez żadnych zasad moralnych, cwaniactwo jednak u nas nie przeszło. Część ulotniła się bez płacenia za nasze usługi.

Druga kategoria to uczciwi, lecz nieporadni, bo jedynie wydawało im się, że ich typy będą przynosić klientom zyski, niestety szybko takie serwisy znikały.

Trzecia, najmniej liczna kategoria – uczciwi i fachowi doradcy, jak choćby pierwszy właściciel Strikerpicks, który był naszym klientem przez rok i pokazał realny Yield, na jaki można liczyć w długim czasie. Niestety zrezygnował on i sprzedał swój serwis, bo polski rynek nie przynosił mu zapewne wystarczających zysków.

To obnażyło słabość krajowego rynku klientów!

A my obnażyliśmy przez ponad 1,5 roku polski rynek dostawców typów.

Podsumowując: Dno i wodorosty – oto cała prawda o polskim rynku dostawców typów.

Kolejne serwisy zniknęły:

Właściciele FootballTips zamrozili działalność, od wielu miesięcy zalegają nam ze spłatą, nie odpowiadają na maile, krótko mówiąc, bezprawnie używają naszego certyfikatu!

Ze względu na tragiczne wyniki właściciel Introbet postanowił je ukryć i nie publikuje swego archiwum za lipiec i sierpień (czerwcowe też nie są kompletne). Do samego końca deklarował, że uzupełni archiwum, po czym przesłał informację, że rezygnuje z naszych usług.

A dlaczego inne serwisy nie próbują swych sił? Bo mogą iść na łatwiznę, jest bowiem konkurencyjny i darmowy krajowy serwis, który nie trzyma żadnych zasad (w tym łamiąc polskie prawo, bo na domenie .pl umieszcza całą gamę reklam zagranicznych serwisów bukmacherskich, co nie jest dozwolone nawet w najnowszej ustawie!!!), nie potrafiąc poprawnie weryfikować i naliczać zysków serwisom/dzieciakom niby monitorowanym (a zarejestrowało się tam już ponad 400 użytkowników – kto nad tym panuje? chyba nikt). Dokładnie przedstawiliśmy to na przykładzie nowego właściciela Strikerpicks, który próbował korzystać z usług darmowego serwisu a także i u nas (wystarczy przeczytać artykuł „Duże zmiany” dwa newsy poniżej).

Na placu boju pozostał nam do monitorowania 1 serwis, czy przedłuży z nami umowę od grudnia, zapewne zależeć to będzie od tego, czy jeszcze ktoś zechce u nas skorzystać z monitorowania.

2010-10-24

Postanowiliśmy odpowiedzieć publicznie na niektóre z przysyłanych do nas pytań.

Pytania 1 osoby:

„Czy na rynku doradztwa bukmacherskiego są realnie istniejące polskie firmy, których działalność w tym biznesie przynosi zyski?”

Tak, są, choć nie każdy serwis jest legalnie działającą firmą. Nie znamy dochodowości tych firm, ale patrząc na przykład Ramiro, który to serwis po 6 latach zamknął stronę, można przypuszczać, że nie są to duże zyski.

„Czy fundusz charakteryzujący się poniższymi wskaźnikami ma szansę na utrzymanie się na rynku(yeld = 7-11% utrzymujący się po postawieniu około 3000 zakładów)?”

Po 3000 typów, o ile okres typowania trwał cały rok (a jeszcze lepiej całe 2 sezony), to rewelacyjny wynik. Pozostaje pytanie, jak został wypracowany? Naciągane wypracowanie Yieldu, którego większa grupa klientów serwisu nie osiągnie może polegać na podawaniu kursów z tak niepoważnych bukmacherów jak Betsafe, Interwetten, Betgun, Betway itp., gdzie klient zarabiający jest szybko limitowany, a kurs spada po postawieniu zaledwie kilkuset złotych.

„Czy jest sens bycia monitorowanym przez inne polskie „firmy” (chodzi nie tylko o moją wiarygodność, ale i o reklamę)?”

Słuszne spostrzeżenie „firmy” – jesteśmy jedyną działającą legalnie w kraju firmą o tym typie działalności. Co do innych, anonimowych serwisów trudno się wypowiadać, bo nie odpowiadają za nic, a o ich częstych pomyłkach w rozliczaniu wiele serwisów się przekonało. Mimo to, jako reklamowy aspekt, warto skorzystać (na własne ryzyko) z ich pomocy.

Pytanie 2 osoby:

„na stornie pojawila sie informacja na temat oszustwa w archiwum. wlasnie chcialem skorzystac z ich uslug a teraz mam watpliwosci. kiedys gralem ich typy i archiwum prowadzili dobrze. moge znac szczegoly?”

Pytanie dotyczy serwisu Płatnetypy.pl. Owszem, otrzymaliśmy zgłoszenia, że latem część przegranych typów nie znalazła się w archiwum. Co ciekawe, istnieje kilka serwisów (choć mało profesjonalnych) bezpłatnych, monitorujących typy, to z żadnego z nich nie chcą skorzystać, to powinno dać do myślenia. My monitorowaliśmy ich przez 4 miesiące i wtedy Yield wyniósł zaledwie 0.62% – jak widać okres uczciwości (pełna kontrola) pokazał, że tak nie zarobią wiele i klientów nie przyciągną. Sami zrezygnowali z naszych usług, bo właśnie nic im to nie dawało, woleli wydawać pieniądze na różne formy reklamy, bo te przyciągają naiwniaków, którzy wierzą, że bez monitorowania ładny serwis będzie ładny zysk im oferował. Ocenę pozostawiamy inteligentnym czytelnikom.

2010-10-15

Wrzesień znów obnażył słabość płatnych serwisów. Spośród 9 przez nas monitorowanych aż 6 przyniosło stratę.

W różny sposób reagują właściciele na taką sytuację. Największy (bo z międzynarodową klientelą) serwis Eu-Nice postanowił ograniczyć liczbę klientów, podnosząc cenę dla nowych klientów (dotychczasowi odczują podwyżkę od stycznia) z 46 do 150 Euro miesięcznie. Ma to na celu selekcję naturalną, co sprawi, że zmniejszy się liczba użytkowników, a to przełoży się na zmniejszenie szybkości spadków kursów na zdarzenia podawane przez serwis (to główny problem klientów EuNice). Pokłosiem tej decyzji jest odwrócenie się od polskich klientów, co skutkuje rezygnacją z monitorowania przez nas tego serwisu.

Inne serwisy takie jak Tombet czy Betroom również zniknęły z rynku (ten drugi serwis chyba działa od nowa, bez monitoringu ale i bezpłatnie, choć żadnych bliższych wiadomości nie mamy, jakie są ich zamierzenia).

Serwis (który chwalił się jeszcze przed wakacjami swoimi szóstymi urodzinami) Ramiro nie powrócił po przerwie wakacyjnej, a jego strona zniknęła całkowicie.

Zauważyliśmy też niepokojącą tendencję. Otóż niektóre serwisy mają za nic reguły i terminy płatności za nasze usługi, płacą po kilkukrotnym upomnieniu lub przestają płacić zupełnie, jak to miało miejsce np. z serwisem Pol-Bet (skorzystanie z płatnej usługi bez płacenia, to zwykła kradzież, dlatego dziwi, że taki serwis ciągle funkcjonuje i szczyci się monitoringiem Betmonitora i Bet-Rank.pl). W związku z taką powtarzającą się sytuacją te serwisy, które nie opłacą zaległych kwot do poniedziałkowego wieczora, zostaną wykluczone z grona monitorowanych. Jest wszak oczywiste, że aby skorzystać z ich usług, opłatę należy wnieść z góry, a nie kiedy popadnie – dlaczego więc ignorują nas?

2010-01-31

W ciągu ostatnich dni chęć monitorowania wyraziły pierwsze 4 serwisy (Betbank1x2, StrikerPicks, BetGlob, SportoweOkazje), mamy nadzieję, że to dopiero początek i oczekujemy na kolejne serwisy.

Pojawiają się pytania, skąd tak surowe oceny w opisach poszczególnych serwisów? Chcemy, aby działała zasada „równaj w górę” co do jakości tego typu usług, bo ich potencjalni klienci nie chcą „bylejakości”. Tym bardziej, że konkurencja staje się ogromna.

Przypominamy jednocześnie, że nie jesteśmy w stanie zmieniać każdego dnia informacji na temat każdego serwisu, część opisów pochodzi z ostatnich dni 2009 roku, ale okresowo będziemy wprowadzać uaktualnienia w poszczególnych opisach.

Partnerzy serwisu

Naszym partnerem jest serwis:

http://www.SureBety.pl/

Jest to jeden z najciekawszych krajowych serwisów opisujących podstawy gry w zakładach bukmacherskich. Jest tam wiele informacji o strategiach gry, psychologii gracza, płatnych typach (są też wyselekcjonowani typerzy oferujący darmowe typy), sporo wiedzy matematycznej. A przede wszystkim opisano sporą liczbę bukmacherów, zalety, wady i ich stosunek do polskich graczy.

Ponadto na stronie głównej pojawiają się ciekawe newsy dotyczące wydarzeń sportowych, zmian w serwisie itp. To serwis, który każdy gracz znać powinien. Polecamy!

Zamiast FAQ czyli zbiór informacji na temat: Płatne serwisy – fakty i mity

Chcielibyśmy przybliżyć czytelnikom, jak funkcjonują, a jak powinny funkcjonować serwisy oferujące płatne typy. Nie dotyczy to wyłącznie polskich, ale także i zagranicznych serwisów, dlatego chcielibyśmy aby poszczególni właściciele nie brali tego do siebie. Może to być jednocześnie materiał szkoleniowy zarówno dla graczy chcących wybrać serwis do gry, jak i dla osób chcących otworzyć własny serwis z płatnymi typami.
Nie piszemy tu o blogach sprzedających płatne typy, bo te w 99% nastawione są na oszukanie klienta, nie są monitorowane, powstają się jak grzyby po deszczu i znikają równie szybko, jak się pojawiły. Mowa tu będzie o serwisach w formie normalnej strony www, na której można wykupić miesięczny abonament. Ale tu także mamy czasem do czynienia z serwisami, które mają fałszywe archiwum, ale jest też sporo uczciwych, monitorowanych przez różne serwisy (płatne, bezpłatne).

Jakie cechy powinien posiadać idealny serwis? Po pierwsze monitorowane archiwum z minimum roczną historią (a najlepiej 2 lub więcej lat). Tego warunku nie spełnia zdecydowana większość serwisów, bo ogromna część nie jest w stanie utrzymać się na rynku przez pierwszy rok, nie mówiąc już o kosztach monitoringu. Niektóre serwisy startują jako niemonitorowane, mają niewiarygodnie wyglądający Yield (procentowy zysk od obrotu), często wyższy od 20%, potem dopiero poddają się monitorowaniu i czar pryska, przykładem mogą być serwisy (wystarczy spojrzeć, jak zmienia się wykres zysku między oboma okresami – przedzielono je pionową kreską) TipsForBetting czy BetTarget – to dwa pierwsze przykłady z brzegu, bo jest ich na pewno dużo więcej. Są też nieliczne wyjątki jak np. Sportsinvestor. Ten serwis można określić jako wzorcowy w tym względzie, że ma wieloletnią historię i bardzo stabilny wykres zysku, bez głębokich załamań formy – bo tego najbardziej boją się gracze, że po prostu trafią na taki okres, rozpoczynając grę według strategii danego serwisu.

Ale to nie jedyna ważna cecha, bo istotne jest także, jaki jest zarobek miesięczny (liczony w jednostkach) i przy ilu typach. Jako ryzykowne można określić serwisy, które mają mało typów (np. 5-10) miesięcznie, bo nawet uzyskując całkiem spory Yield przy zaledwie 5 typach w danym miesiącu, mogą dać nieduży zarobek. A wiąże się z tym najczęściej granie za wysokie stawki po to, aby być na plusie po opłaceniu abonamentu. Zatem serwis podający 30-50 typów miesięcznie będzie znacznie bardziej polecany, choć mogą być i takie, które podają powyżej 100 typów w miesiącu, pozwala to osiągać wysoki zysk graczowi przy jednoczesnym zachowaniu „spłaszczenia” ryzyka – Yield ma mniejsze oscylacje zarówno na minus, jak i na plus. Przykładowo przy 100 typach miesięcznie i Yield = 8%, grając typ za 2% budżetu, uzyskamy po miesiącu 16% przyrostu swojego budżetu przeznaczonego na grę (trzeba jeszcze odjąć cenę abonamentu).

Kolejnym ważnym elementem jest gwarancja darmowego miesiąca, gdy serwis w poprzednim miesiącu nie wypracował żadnego zysku. Jest to bardzo przydatne dla graczy, którzy starają się grać długoterminowo, aby móc cieszyć się średniorocznym zyskiem. Jednakże można na to spojrzeć tak, że to i tak marna pociecha dla gracza, który dzięki radom „zawodowców” stracił w ciągu miesiąca np. 20% swojego kapitału. I tu pierwsza pułapka właścicieli serwisu – grają oni pod statystyki od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca. Część z nich widzi już w połowie miesiąca, że np. ma stratę i próbują ją „odrobić na siłę”, zmieniając strategię swojego postępowania – zaczyna pojawiać się dużo więcej typów każdego dnia, zwiększane są średnie kursy oraz stawki – to są hazardziści a nie zawodowi typerzy! Nie trzeba daleko szukać, sami monitorowaliśmy kilka takich serwisów i zawsze źle na tym wychodzili, bo nie udawało im się odrobić straty do końca miesiąca, a często ją powiększali, np. Pol-Bet, SportoweOkazje, Bet4Wins.

I tu kolejna pułapka wynikająca z takiej zmienności strategii – można mieć jeden przegrany miesiąc, a nadrobić w kolejnych, ale jeśli ktoś przegrał dużo jednostek, bo „poszedł na całość”, to wracając do podstawowej, prawidłowej strategii postępowania, choć zyskuje w kolejnych miesiącach, to ciągle tylko odrabia straty tego pechowego miesiąca – tak było z serwisem Bet4Wins, który monitorowany był przez nas od połowy lutego do końca maja 2010. Jedynie pierwsze dwa tygodnie były na minusie, ale stawki mocno wzrastały, aby odrobić straty – przez to serwis się tylko pogrążył, dlatego zysk z każdego z 3 kolejnych miesięcy nie odrobił tamtej straty i w rubryce „Cały rok” widnieje Yield = -0.15%. Tej rubryki boi się każdy właściciel, bo potencjalny przyszły klient nie wykupi takiej usługi, widząc ten globalny wynik – nic zatem dziwnego, że właściciel opisanego serwisu nie zauważył przyrostu liczby klientów i zrezygnował z monitoringu u nas na rzecz darmowego odpowiednika, gdzie wystartuje z czystą kartą. To solidny serwis i utrzyma się na rynku, czego nie można powiedzieć o dwóch innych, które znikły z rynku po takim nieudanym miesiącu (SportoweOkazje i Pol-Bet). Obie strony www (bo firmami ich nazwać nie można) postąpiły podobnie, idąc na przełamanie. SportoweOkazje najpierw próbowały odrobić kuponem AKO z kursem 14.28 (przegrany), a potem zmieniając własne zasady stawkowania od 1 do 3j na granie typów za 4j. Identycznie postąpił w maju serwis Pol-Bet, najpierw zmienili strategię na stałe stawkowanie 10j (poprzednio od 1 do 5j), potem zwiększając liczbę typów na dzień, zagrali też kupon AKO z kursem 13.64 (przegrany), a na końcu „grając na aferę” były single z kursem 4.5 oraz 10. Tego typu serwisów nie polecamy, zresztą sam Pol-Bet zniknął, nie ma dostępu do ich archiwum, nie mają żadnego maila kontaktowego – a wspólną cechą obu serwisów jest to, że oszukali nie tylko klientów (brak gratisowego miesiąca), ale i nas, bo nie zapłacili za naszą usługę – złodziejstwo i brak zasad moralnych, to częsta cecha w tym „światku typów sportowych”.

Dlaczego tak dużo serwisów wciąż powstaje i jak ustrzec się różnego typu oszustów? To trudne pytanie, my próbowaliśmy wprowadzić choć nieco zasad etycznych, co miało wpłynąć na powstanie wyższych standardów funkcjonowania serwisów w naszym kraju. Niestety nie udało się to, a jest to po części wina naiwności klientów takich serwisów. Gdyby nie było chętnych na słabo sprawdzone serwisy, to nowe by nie powstawały. A powstają, bo to prawie nic nie kosztuje (takim przygodnym serwisem był choćby monitorowany przez nas Bestover – po miesiącu zniknął bez śladu). Tworzą je w dużej mierze bardzo młodzi ludzie, często nieletni, kiepsko wykształceni. Dlatego jednym ze wskaźników, na które jesteśmy wyczuleni, jest kiepska znajomość języka ojczystego. Obecny stan „zidiocenia społeczeństwa” narasta lawinowo, gdyż szkoła już niczego nie uczy, ani liczyć, ani poprawnie pisać – to stąd mówi się o gimnazjaliście, jako negatywnie nacechowanej etykietce człowieka. Skoro autor strony nie potrafi poprawnie zbudować kilku zdań, to już pierwszy sygnał, że jest to serwis podwyższonego ryzyka. Kolejnym z właścicieli, którzy zamknęli serwis (zawsze podają podobne wymówki: „z powodu przyczyn osobistych”) i „zapomnieli” nam zapłacić za usługę był pan obsługujący serwis Typy-tenisowe (sam przyznał, że nie może już dłużej nadzorować serwisu, a nie może go przekazać typerom, gdyż ci po prostu są niepełnoletni…).

Drugi wskaźnik negatywny, to pełna anonimowość właścicieli – nie chodzi nam o to, czy płacą podatki (choć powinni). W razie oszustwa i zamknięcia serwisu bez zapowiedzi, nikt ich nie będzie ścigał, a co gorsze, otworzą za chwilę kolejny serwis pod nowym szyldem. Jeśli natomiast pochwalą się nazwą firmy, własnym nazwiskiem i numerem NIP, to nawet, gdy ich serwis zniknie „w tajemniczych okolicznościach”, trudno im będzie się odrodzić na nowo z czystą kartą, bo da się ich zidentyfikować jako osoby niewiarygodne. A jak widać, na polskim rynku panuje blady strach przed podaniem pełnych, prawdziwych danych (chowają się tylko za moneybookers) – a to już powinno potencjalnym klientom dać dużo do myślenia.

Trzecia cecha wskazująca słabość danego serwisu polega na tym, że boją się monitoringu jak ognia. Albo chcą być uczciwi i ryzykują konieczność pełnej wiarygodności swego archiwum (a najczęściej typerami są słabymi), albo całkowicie ignorują istnienie monitoringu. Słabość takiego serwisu polega na tym, że zwyczajnie nie stać ich na utrzymanie takiej strony przez pierwszy, najtrudniejszy rok rozruchu. Oprócz poświęconego czasu trzeba opłacić serwer i najlepiej płatną usługę monitorowania. Jako przykład znów powołamy się na Pol-Bet, właściciel raczej do bogatych nie należał, po pierwszym wycofaniu ich z monitorowania próbował załagodzić sytuację, przepraszał, że jeden z „jego pracowników” zwymyślał naszemu serwisowi, obiecał zapłacić za usługę, jak tylko dostanie wypłatę, potem próbował zapłacić zaległy abonament na raty, bo miał „całe” 85 zł na koncie moneybookers, ale dla takiego incydentalnego przypadku nie chcieliśmy tworzyć tam własnego konta na ową wpłatę. Na zapłatę wcale się nie doczekaliśmy, a serwis zniknął (monitorowany 4 miesiące uzyskał Yield = -8.31%). To jest właśnie obraz biedy przeciętnego polskiego serwisu…

Podobnie jak Pol-Bet, Bet4wins, także i serwis Twojetypy nie zachwycił w okresie 4 miesięcy monitorowania, uzyskując Yield = 0.62% (przed tym okresem Yield ponoć przekraczał 25%!). W rezultacie właściciel rezygnuje z naszych usług, bo jak sam napisał „na razie nie widać z naszej strony prawie żadnych pozytywnych efektów”. Trudno się dziwić, że taki serwis nie zyskuje nowych klientów, albowiem strona monitorująca nie jest tubą reklamową, stwierdza jedynie fakty, a czytelnicy swój rozum mają. Monitoring ma potwierdzać uczciwość serwisu, co ma spowodować, że potencjalny nabywca płatnych typów nie pójdzie do dziwnych, nie monitorowanych serwisów, kuszących rzekomymi wysokimi zyskami. Dopiero po minimum roku monitorowania można uznać, czy dany serwis jest wart swojej ceny za abonament – jednak większość właścicieli chyba tego nie wie, bo w Polsce przed 2010 rokiem nie było takiej usługi weryfikacji archiwum.

Na jakie wady jeszcze może natknąć się klient, który zdecydował się wykupić abonament? Trzeba brać pod uwagę godziny, w jakich podawane są typy. Nikt nie ma ochoty otrzymywać ich po pierwszej w nocy, gdy mecz (np. NBA) ma być grany o 3:00. Ważne jest też, z jakim wyprzedzeniem otrzymujemy informację o zdarzeniu, minimum przyzwoitości to 2 godziny, lecz im wcześniej, tym lepiej, bo w większości przypadków kursy na dobre zdarzenia maleją w miarę upływu czasu, ponadto gracz nie może żyć cały czas przykuty do komputera.
Zdarzają się przypadki serwisów, gdzie osoba typująca nie potrafi nawet poprawnie napisać nazwy zespołu, na który należy obstawiać. Serwis, który podaje kursy na podstawie np. Betsafe, najlepiej omijać szerokim łukiem, bo najwyraźniej dany typer nie ma pojęcia, że istnieją tam nierealne limity i praktycznie nie da się zagrać takich meczy stawkami, dzięki którym zysk mógłby graczowi pokryć choć koszt abonamentu. Kolejnym sygnałem, aby nie traktować serwisu poważnie jest sytuacja, gdy doradzają nam granie jednego typu za 10% swojego budżetu. Zawodowy gracz powinien stawiać nie więcej niż 2-3% na jedno zdarzenie. Równie nieprofesjonalne jest granie kuponów akumulowanych z 4 lub więcej meczami po kursach 1.15-1.25.

A oto kilka informacji o tym, co sądzą inne źródła na temat serwisów oferujących płatne typy:
Serwisy oferujące płatne typy – czy za nie płacić?

Czy warto płacić za monitorowanie typów? To kolejne pytanie, które nasuwa się właścicielom płatnych serwisów. Pierwsze polskie serwisy monitorujące pojawiły się dopiero pod koniec 2009 roku. Wcześniej można było korzystać wyłącznie z zachodnich usług tego typu. Nasz serwis jest jedynym płatnym i jedynym, który nie jest anonimowy.

Można przyjąć pewną tezę, że jest większa szansa, że dany serwis jest prowadzony przez osoby profesjonalnie podchodzące do sprzedaży płatnych typów, gdy stać go na opłacenie abonamentu w serwisie monitorującym. Nie przekreśla to możliwości jednoczesnego monitorowania przez darmowy serwis. Przyjrzyjmy się zatem takim krajowym serwisom. Podstawowym pytaniem jest, co z prowadzenia takiego serwisu ma właściciel, dlaczego nie pobiera wynagrodzenia za swoją pracę i utrzymanie serwera? Nasi czytelnicy często zadają to pytanie. Oczywiście ma dostęp do płatnych typów za darmo, ma też możliwość stwierdzenia „serwis X nie oszukuje w swoim archiwum” – łatwo tu o podejrzenia nadużyć, gdyż ów serwis X może być jednocześnie własnością tej samej osoby, która prowadzi serwis monitorujący. A o to łatwo, jeśli żaden z tych serwisów nie podaje, kto jest właścicielem.

Do tej pory staraliśmy się unikać podawania ich nazw, początkowo istniał e-valuebet.com, o którym (bez podawania nazwy) pisaliśmy, że nie jest godny zaufania (nie jest znane nazwisko właściciela). W serwisie tym oprócz monitoringu były podawane także typy wystawiane przez właściciela (choć darmowe), a to kłóci się z ideą bezstronności. Tak się złożyło, że te negatywne skojarzenia sami sobie przypisali właściciele (także anonimowi) serwisu betmonitor.pl i zaczęli nas oczerniać zarówno na swojej stronie, jak i poza nią (w mailach do różnych osób). I oto jak potoczyły się losy obu serwisów.

W e-valuebet.com najpierw przestały być poprawnie uaktualniane archiwa, co spowodowało, że serwisy tam monitorowane wycofały się z takiej weryfikacji. Potem pojawiła się reklama serwisu www.poland-picks.com podającego typy (początkowo bezpłatnie), jednak gdy Yield owego serwisu stał się ujemny, strona przestała być aktualizowana. W tym samym czasie właściciel e-valuebet.com rozesłał do osób zarejestrowanych w tym serwisie informację, że zbiera chętnych do zbiorowego kupowania typów w płatnych zachodnich serwisach. Oto jakie intencje przyświecają przykładowemu właścicielowi darmowego monitoringu.

A co z Betmonitor.pl? Nie będziemy się powtarzać, bo opisy bezsprzecznie dowodzące ich dwulicowości zostały zamieszczone w Bet-rank, Stop-oszustom-w-necie, Elitebet.pl. Monitorują oni między innymi własny serwis Newbet.pl (a wcześniej jeszcze jeden inny o tym samym numerze IP) – choć się tego wypierają.
Nam na prawdę zależy na tym, by istniał jeszcze jakiś bezpłatny serwis dla początkujących, którzy dopiero startują i nie stać ich na płatny monitoring. Kilka serwisów jest monitorowanych przez Bet-Rank, jednak możliwości czasowe właściciela są ograniczone i wszystkich nie przyjmie. Natomiast nowy serwis www.goal24.pl (obecnie domena .org) przyjmuje wszystkich, jak leci, a co najdziwniejsze także tych, którzy nie prowadzą żadnych serwisów (płatnych/bezpłatnych), czy choćby blogów. Każdy zakłada sobie konta i może strzelać na oślep, a biedny właściciel wszystko to musi monitorować (cytat właściciela „Gdy będzie ponad 100 typów dziennie będę musiał przyjąć nowego admina ponieważ ciężko ogarnąć taka ilość typów”). Choć zapowiada się ciekawie, to wiemy z własnych doświadczeń, jak dużo czasu zajmuje profesjonalne monitorowanie i pilnowanie uczciwości typerów. Jak dużo nowych użytkowników jeszcze wytrzyma i jak długo ów serwis podziała, czas pokaże.

I tu na podstawie kilku tak różnych przykładów pojawia się pułapka, w którą wpaść mogą serwisy chcące wypracować swoją wiarygodność. Takie anonimowe, darmowe serwisy mogą sobie zniknąć pewnego dnia i ślad po nich nie zostanie – a cała historia monitorowanych typów przestanie być wiarygodna dla nowych, potencjalnych klientów, którzy nie muszą wierzyć w prawdziwość zapewnień, że archiwum nie jest „podrasowane”.

O nas

W tym dziale znajdują się odpowiedzi na trzy podstawowe pytania.

1) Dla kogo przeznaczony jest ten serwis?

Zawodowo zajmujemy się aspektami informatycznymi, a nie obstawianiem zakładów. Staramy się wyszukiwać i zapełniać luki informacyjne w Internecie, tworząc serwisy interesujące daną grupę użytkowników. Dostawaliśmy kilkukrotnie zapytania, czy zajmiemy się uporządkowaniem polskiego rynku płatnych serwisów oferujących doradztwo przy obstawianiu zakładów wzajemnych. Po przeanalizowaniu rynku i dostępnych opinii, postanowiliśmy zbudować, dostosowaną do warunków krajowych, stronę, która służyć ma weryfikacji tego typu serwisów.
Monitoring polega na tym, iż typy sprzedawane przez firmy, które postanowiły poddać się weryfikacji, otrzymujemy w tym samym czasie, co klienci korzystający z usługi. Po zakończeniu zdarzeń sportowych sprawdzamy ich wyniki, a następnie porównujemy tworzone przez nas archiwum ze stroną sprzedawcy owych typów. W przypadku uczciwej firmy nie będzie żadnych różnic (zagubionych typów przegranych lub dopisanych wygranych zdarzeń, które do klienta nie dotarły) w obu archiwach. Ponadto oceniać będziemy też usługę pod względem zgodności z regulaminem, czy sprzedawca się z niego wywiązuje (np. czy typy nie są wysyłane zbyt późno tuż przed spotkaniem).
Z naszego serwisu korzyści mają zatem obie strony, sprzedawca typów, który potwierdza u nas swoją wiarygodność, a także ich klienci, którzy nie muszą się obawiać nieuczciwości danego sprzedawcy.

Aktualizacja: obecnie serwis nie przyjmuje zgłoszeń monitorowania, zmienił się bowiem rynek tych usług, gdy udowodniliśmy zbyt wielu serwisom naciąganie statystyk. Obecnie istnieje w kraju serwis, który za darmo (lub za symboliczną opłatą) wykonuje monitorowanie, choć trudno nam ocenić jego rzetelność.

2) Dlaczego wcześniej nie było potrzeby istnienia takiego serwisu?

Odpowiedzi jest kilka. Po pierwsze istnieją na zachodzie serwisy monitorujące (najpoważniejszą jest sports-tipsters) i kilka polskich firm korzysta z takiej usługi. Jednak część właścicieli stron z płatnymi typami uważa, że jest to usługa zbyt droga jak na polskie realia. Cena kwartalnego abonamentu wynosi 117,5 funtów. Chcąc pokazać, jaki procent polskich sprzedawców typów zechce się poddać weryfikacji, oferowaliśmy cenę 175 zł za kwartał (począwszy od 1.03.2010, wcześniej usługa była darmowa), co powinno być wartością akceptowalną dla każdego sprzedawcy.

Jest też inny aspekt tej sprawy. Głównie to potencjalnym klientom zależy na tym, aby taka strona istniała. Spośród co chwilę pojawiających się nowych serwisów z płatnymi typami większość nie podaje, kto jest właścicielem strony, co świadczyć może o tym, że strona ta nie jest prowadzona w ramach działalności gospodarczej, a jej właściciel nie płaci od zysków żadnych podatków, nie wystawia rachunków za swoje usługi. Krótko mówiąc, już sam ten fakt daje dużo do myślenia odnośnie uczciwości takiego sprzedawcy. Podobnie może zatem wyglądać inna forma nieuczciwości, która opiera się na fałszowaniu archiwum typów. A zatem jeśli osoba myśli poważnie o sprzedawaniu typów, aby osiągać zyski w dłuższym czasie, to opłata za weryfikację (koszt średniego polskiego abonamentu zaledwie jednego klienta) powinna sprawić, iż pojawią się kolejni chętni do kupna usługi. W tym sensie jest to forma promowania się na naszej stronie takiego sprzedawcy, który na pewno zyska nowych klientów (o ile będzie potrafił zachować odpowiedni poziom swoich typów). Pozostałych, których nie przekonuje ta argumentacja, ocenią sami potencjalni klienci, którzy nie bez powodu będą mieć wątpliwości co do często bardzo wysokich historycznych zysków, opisanych w statystykach na stronie bez monitoringu.

3) Czy taka działalność nam się opłaca, jaką wiarygodność sami oferujecie, a jakiej wymagacie od firm chcących poddać się weryfikacji?

To prawda, że startowaliśmy z tą stroną bez wywiadu środowiskowego, czyli nie wiedzieliśmy, ilu chętnych zgodzi się zarejestrować. Z drugiej strony nie ryzykowaliśmy wiele, jeśli nawet nikt nie zechce korzystać z naszych usług. Bo jeśli nie będzie chętnych, to i pracy przy takim serwisie nie będzie zbyt wiele (jedynie początkowy wkład był ogromny, aby w maksymalnie zbliżonym czasie ocenić stan każdego z serwisów aktualnie działających na rynku). A jeśli chętni będą, to i tak z abonamentu wiele nie uda się zarobić, jeśli weźmie się pod uwagę opłaty podatku dochodowego, VAT oraz za utrzymanie serwisu. Przyjmujemy zasadę, że wkład pracy powinien być proporcjonalny do przychodów, a te osiągniemy także z innych naszych serwisów tematycznych. I taką cenę ustalono. W początkowej fazie liczba monitorowanych serwisów szybko urosła do prawie 20 w jednym momencie. Był jednak duży ruch serwisów wchodzących i znikających (często z powodu niemożności utrzymania dodatniego wskaźnika bez posuwania się do oszustw). Po pewnym czasie okazało się, że żaden serwis nie jest w stanie przetrwać na rynku dłużej niż rok, a darmowa konkurencja sprawiła, że kolejni klienci do nas już nie dotarli. Nasz profesjonalizm okazał się niepotrzebny w tak dużym, cywilizowanym kraju…

Jedno jest w tym najważniejsze, każdy czytelnik mógł ustrzec się przed oszustami i nieprofesjonalnymi sprzedawcami, których sporo w każdej dziedzinie. Działalność tego typu przyniosła dla nas dużą satysfakcję, podobnie jak to czynią poszukiwacze oszustów oferujących na swych blogach płatne typy: Stop oszustom. Mieliśmy nadzieję, że w obszarze stron z abonamentem będzie zdecydowanie niższy odsetek naciągaczy, niż jest to w przypadku blogów (tam to zdecydowanie ponad 90%). Wątpliwości jednak się pojawiają, czego dowodem mogą być tego typu wpisy na stronach internetowych: Uważajcie na Płatne Typy. Brak profesjonalizmu w tej sferze usług możemy też potwierdzić, cytując sporą listę stron, które nie są już aktywne: Strony nieaktywne. Co ciekawe, bywają i strony z niespodziankami w postaci trojanów.

Wydawało nam się, że być może uda nam się zahamować falę pojawiających się kolejnych serwisów o mało profesjonalnym charakterze świadczenia usług. Tylko w drobnym stopniu się to powiodło.

Nie ma tu żadnych zbędnych informacji o charakterze sportowym, statystyk piłkarskich, czy porad „jak grać”. Strona ma jeden cel: „weryfikować płatne typy”.

Stoimy po stronie użytkownika płatnych serwisów, bo to on ma zawsze najwięcej do stracenia. Z tego też powodu, patrząc krytycznym okiem (nie mylić z krytykanctwem), bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy rynek takich serwisów, opisując je możliwie rzetelnie. Pod uwagę braliśmy zasady, jakich każdy szanujący się serwis powinien przestrzegać (uczciwość, szacunek dla klienta, wiarygodność, odpowiedni poziom wygody gwarantowany użytkownikowi). Korzystaliśmy przy tym z sugestii opisanych na poniższych stronach i opisane tam cechy powinni klienci poznać, zanim zdecydują się na wykupienie tego typu usługi:
Artykuł Marka Kowalczyka

Regulamin

  1. Oferta jest skierowana do właścicieli polskich serwisów internetowych prowadzących sprzedaż informacji o typowaniu zakładów wzajemnych.
  2. Oferowana przez naszą firmę usługa ma charakter nadzorczy. Zajmujemy się weryfikacją poprawności informacji zawartych na stronie klienta w działach z archiwalnymi typami. Jest to rodzaj monitorowania i potwierdzania wiarygodności naszego klienta.
  3. Każdy typ powinien docierać nasz adres poczty elektronicznej nie później, niż do osób, które opłacają usługę dostarczania im informacji o sugerowanych zdarzeniach sportowych. Pozwala to określić, z jakim wyprzedzeniem typy są podawane. Dzięki temu wyrywkowo sprawdzane będą także ewentualne rozbieżności kursowe między informacją podaną a kursem w kilka minut po otrzymaniu emaila.
  4. Na naszej stronie każdy serwis klienta będzie posiadał własną podstronę z opisem i archiwum aktualizowanym po zakończeniu zdarzeń, nie później niż 7 dni po opublikowaniu na stronie klienta wyniku danego zdarzenia (zwykle w poniedziałki). Ponadto przedstawiane będą także zbiorcze zestawienia miesięczne określające procentowy zysk każdego weryfikowanego miesiąca.
  5. Nasz serwis ma charakter informacyjny i jako strona zaufania publicznego nie będzie prezentował żadnych reklam.
  6. Klient, który wykupi usługę, jest zobowiązany do przestrzegania regulaminu oraz wniesienia opłaty w ciągu 14 dni od zawarcia drogą elektroniczną umowy na czas określony, czyli na pełne 3 miesiące.
  7. Dodatkowo naszym serwisie znajduje się bezstronny opis serwisów, które nie są przez nas monitorowane. Opisy te mają charakter wyłącznie informacyjny, dla nas bowiem na pierwszym miejscu jest czytelnik będący potencjalnym klientem jednego z wielu krajowych serwisów oferujących „płatne typy”.
  8. Zezwalamy na kopiowanie, przechowywanie i publikowanie fragmentów zawartości naszego serwisu, prosząc o podawanie źródła pochodzenia informacji.